Santander zmienił się w Erste. Oszuści już to wykorzystują
Santander Bank Polska działa już jako Erste Bank Polska. Bank ostrzegał, że przy takiej zmianie oszuści mogą próbować wyłudzać dane klientów. I właśnie ten scenariusz zaczął się materializować. Do tego dochodzą fałszywe aplikacje z Google Play i SMS-y o mandatach z mObywatela.

Santander Bank Polska od 24 kwietnia 2026 roku działa pod marką Erste Bank Polska. Dla klientów zmiana była jedynie formalna – nie zmieniły się numery kont, umowy, dane logowania ani sposób autoryzacji. Zmiana objęła w zasadzie aplikację, nazwę i logo. Bank wyraźnie podkreślał, że nie wysyła maili ani SMS-ów z linkami, nie prosi o instalowanie dodatkowych aplikacji, aktualizację bezpieczeństwa ani potwierdzanie loginu, PIN-u czy numeru karty.
CERT Orange Polska opisał kampanię phishingową wymierzoną w klientów Erste Bank Polska. Atak zaczynał się od reklamy na Facebooku. Użytkownik po kliknięciu trafiał na stronę, która nie miała nic wspólnego z bankiem, ale obiecywała „specjalną ofertę” i 1200 zł za aktywację aplikacji mobilnej. Dalej pojawiała się prośba o login, hasło, a następnie kod SMS. Taki zestaw danych może wystarczyć do przejęcia konta.
Klienci, którzy czytali komunikaty banku, wiedzieli, że nie trzeba było ponownie aktywować aplikacji. Nie trzeba było też zmieniać loginu, hasła ani potwierdzać danych przez link z reklamy. CERT Orange podkreśla, że podobny schemat może uderzyć w klientów dowolnego banku. Dziś pretekstem jest Erste, jutro może być inna instytucja, promocja albo „obowiązkowa weryfikacja”.
Pułapka dla ciekawskich
Kilka dni temu analitycy ESET opisali kampanię CallPhantom, czyli 28 aplikacji z Google Play, które obiecywały dostęp do rejestrów połączeń, SMS-ów i historii WhatsApp dla dowolnego numeru telefonu. Aplikacje pobrano łącznie ponad 7,3 mln razy. Po dokonaniu płatności użytkownik nie otrzymywał jednak żadnych prawdziwych danych, tylko losowo wygenerowane informacje.
Aplikacje nie musiały prosić o podejrzane uprawnienia. Nie potrzebowały dostępu do telefonu, kontaktów czy wiadomości, ponieważ niczego realnie nie odczytywały. Sprzedawały obietnicę usługi, której zwykła aplikacja i tak nie mogłaby legalnie ani technicznie wykonać. ESET wskazał też, że część płatności była prowadzona poza oficjalnym systemem Google Play, co utrudnia późniejsze odzyskanie pieniędzy.
Fałszywe mandaty
CERT Polska ostrzegał z kolei przed kampanią, w której oszuści informują o rzekomym wykroczeniu drogowym i konieczności szybkiego opłacenia należności. W jednym z wariantów wykorzystano spoofing nazwy nadawcy, więc wiadomość mogła trafić do istniejącej konwersacji z powiadomieniami z mObywatela. Link prowadził do strony podszywającej się pod CEPiK, a użytkownik był proszony o dane karty płatniczej.
W kółko to samo. Niestety skutecznie…
Wszystkie trzy przypadki łączy ten sam mechanizm. Oszust tworzy sytuację, która wygląda znajomo i wymaga szybkiej reakcji. Nowa marka banku, atrakcyjna premia, aplikacja z oficjalnego sklepu albo SMS od nadawcy przypominającego państwową usługę mają uśpić czujność. Potem pojawia się formularz, link albo płatność.
Jak mantrę będziemy powtarzać: nie należy wpisywać loginu, hasła, kodu SMS ani danych karty po przejściu z reklamy, wiadomości lub komunikatora. W sprawach bankowych najlepiej samodzielnie wejść na oficjalną stronę albo do aplikacji. W przypadku mandatów i urzędów trzeba korzystać z oficjalnych kanałów, a podejrzane SMS-y można przesłać do CERT Polska na numer 8080.
Profesjonalna ochrona w cyfrowym świecie
Zapewniamy zaawansowane rozwiązania cyberbezpieczeństwa, które skutecznie chronią dane i wspierają rozwój firm. Łączymy nowoczesne technologie z wiedzą ekspertów, aby dostarczać niezawodne usługi dostosowane do dynamicznych potrzeb biznesu.
Innowacyjne podejście do bezpieczeństwa
Naszym celem jest dostarczanie narzędzi, które nie tylko chronią przed dzisiejszymi zagrożeniami, ale także przygotowują Twoją firmę na wyzwania jutra w dynamicznie zmieniającym się środowisku cyfrowym. Działamy z myślą o bezpieczeństwie, innowacji i niezawodności.